FacebookFacebookSzukaj

Partnerzy serwisu

Partnerzy serwisu

fot. Michał Karnowski

Wiek XX

Marszałkiem w komunę

Dobiegł końca ustanowiony przez Sejm Rok marszałka Józefa Piłsudskiego – 5 grudnia przypadła 150. rocznica urodzin „Dziadka”. Warto w tym kontekście przypomnieć sobie rzecz rzadziej omawianą: wykorzystanie postaci Piłsudskiego w drugim obiegu okresu stanu wojennego

Adam Stefan Lewandowski

Po 13 grudnia 1981 r. podziemna „Solidarność”, kontynuując chlubną tradycję walk o wolność, rozpoczęła wielką falę druków konspiracyjnych. Odziedziczona pokoleniowa zdolność „konspiry” doprowadziła do pojawienia się pism nielegalnych i nieocenzurowanych przez system komunistyczny. Wiele prac drugiego obiegu traktowało o postaci Józefa Piłsudskiego. Tajna prasa była podstawą masowego oporu, czego uczył już Józef Piłsudski w podziemnej broszurze „Bibuła”.

 

Na szpaltach prasowych

W drugim obiegu pisano o Piłsudskim z jasnym przeświadczeniem, aby podnieść społeczeństwo na duchu, przypomnieć i odfałszować historię kraju. Teksty o Marszałku pojawiały się w prasie bezdebitowej zazwyczaj z okazji rocznicy odzyskania niepodległości, zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 r. i jego śmierci.

 

I tak np. „Almanach Bydgoski. Niezależne Pismo Społeczne” Stefana Pastuszewskiego w listopadzie 1982 r. przygotował obszerne opracowanie, przybliżające czytelnikowi wysiłek Józefa Piłsudskiego w drodze do niepodległości. „Niepodległości w 1918 r. Polsce nikt nie ofiarował –została ona wywalczona przez wieloletnie zmagania polskiego społeczeństwa, szczególnie w okresie I wojny światowej […] J. Piłsudski, tworząc oddziały wojskowe w Galicji u boku Austrii, postanowił działać. Zdawał sobie sprawę, że w ówczesnej sytuacji działać, a więc tworzyć wojsko i walczyć, mógł jedynie w Galicji. Wielokrotnie też powtarzał, że nie jest to związek trwały, a potrzebny jedynie do czasu pokonania Rosji” – zauważa autor artykułu.

 

Istotnym momentem dla opozycji niepodległościowej, głównie tej identyfikującej się z obozem piłsudczykowskim, był 1985 r. Z okazji 50. rocznicy śmierci Marszałka ukazało się wiele okolicznościowych tekstów. Na łamach pierwszego numeru czasopisma społeczno-kulturalnego „Jesteśmy” (1985), wydawanego przez podziemną „Solidarność” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, opublikowano poświęcony Komendantowi wiersz autorstwa Rejtana II. Z kolei w piśmie Solidarności Walczącej „Myśl” Antoni Lenkiewicz w artykule „50-ta rocznica śmierci Pierwszego Marszałka Polski”  poruszył proroczo kwestię polityki wschodniej Marszałka, czyli stworzenia strefy buforowej oddzielającej nas od Rosji.

 

Na uwagę zasługuje to, że więzienne mury nie stanowiły przeszkody dla przypominania postaci Józefa Piłsudskiego. Z okazji 64. rocznicy odzyskania niepodległości w piśmie „Gryps”, wydawanym od grudnia 1981 do 12 czerwca 1982 r. przez internowanych osadzonych w Ośrodku Odosobnienia w Kielcach-Piaskach, napisano o Brygadierze.

 

„Dziadek” w drukach zwartych

 

Od momentu wypowiedzenia przez gen. Jaruzelskiego wojny z narodem największy rozkwit nielegalnego ruchu wydawniczego osiągnięto w 1983 r. Cały ówczesny nakład podziemnych książek i broszur wyniósł 636 tytułów.. Co prawda w tym roku wydano tylko cztery pozycje o Piłsudskim, ale przez cały interesujący nas okres – czyli licząc lata 1981–1989 – o Marszałku wydano ok. 60 książek. Tym samym jest on czołową historyczną postacią cytowaną w drukach zwartych podziemia. W generalnym zestawieniu przegrywa jedynie z takimi osobistościami jak ks. Jerzy Popiełuszko i Czesław Miłosz – postaciami, które miały bezpośredni wpływ na działania podziemia w PRL. Największy rywal polityczny Piłsudskiego – Roman Dmowski – to ok. 20 wydawnictw w podziemiu.

 

Z prac autorstwa samego Józefa Piłsudskiego podziemne drukarnie opuściły: „Bibuła”, „Rok 1863”, „Rok 1920”, „Pisma”, „Jak zostałem socjalistą”, „Historia Organizacji Bojowej” oraz „Zadania praktyczne rewolucji” – by wymienić tylko te najważniejsze. Porównując w podziemnym dorobku poligraficznym liczbę dzieł napisanych przez Józefa Piłsudskiego z pozycjami stworzonymi przez Romana Dmowskiego, mamy wyraźną przewagę Naczelnika Państwa. Zestawienie druków zwartych nas interesujących to 23 publikacje do 11 na korzyść Marszałka. Warto dodać w tym miejscu, iż w przypadku Dmowskiego są to w większości te same tytuły, wielokrotnie przedrukowywane. Jeżeli porównamy tytuły, to zestawienie wygląda następująco – 17 do 5 dla Piłsudskiego. W przypadku Komendanta główną pozycją drukowaną w podziemiu była „Bibuła”, a Dmowskiego to „Kościół, naród i państwo”.

 

Z piwnicznych pracowni drukarskich wychodziły też książki i opracowania autorskie poświęcone Marszałkowi. Przywołam tu wspomnienie Antoniego Lenkiewicza. W rozdziale „W służbie prawdzie – w hołdzie Piłsudskiemu” swojej książki o Komendancie doskonale zdiagnozował sytuację: „Pierwszą wersję książki »Józef Piłsudski. Życie, czyny, myśli« pisałem w roku 1983, bezpośrednio po zwolnieniu z »internowania«, które w moim przypadku trwało od 13 grudnia 1981 do 23 grudnia 1982 r. Sytuacja w kraju i warunki pisania były zupełnie anormalne. Już w czasie internowania współpracowałem z piłsudczykowskim pismem »Wiadomości Bieżące«. Prawie cała redakcja tego pisma została aresztowana w grudniu 1982 r. Wspólnie z bratem Tadeuszem kontynuowaliśmy wydawanie »Wiadomości Bieżących«. Było to zajęcie bardzo absorbujące, a jednocześnie coraz bardziej wciągające w temat »Józef Piłsudski«. Takie było czytelnicze zapotrzebowanie i coraz powszechniejsze przekonanie, że najskuteczniej można doskonalić nasze polityczne myślenie, odwołując się do tradycji piłsudczykowskiej. Fakty powyższe rozumiałem jako zamówienie napisania i opublikowania poza cenzurą popularnej monografii poświęconej życiu, czynom i myślom Wielkiego Marszałka”.

 

Wśród opracowań poświęconych Piłsudskiemu znajdujemy także literaturę faktu (Aleksandra Piłsudska, „Wspomnienia”), myśl polityczną Marszałka (Jerzy Cezary Malinowski, „Zarys myśli politycznej Józefa Piłsudskiego”), geopolitykę Europy Wschodniej (Bogusław Miedziński, „Polityka wschodnia Piłsudskiego”, Edmund Charaszkiewicz, „Przebudowa wschodu Europy”), niepodległość Polski (Zbigniew Wójcik, „Rola Józefa Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości Polski”), biografie (Wacław Jędrzejewicz, „Kronika życia Józefa Piłsudskiego 1867–1935” i Janusz Jędrzejewicz, „Józef Piłsudski”). Sięgano również po tematy niszowe (Tadeusz Dybczyński, „Józef Piłsudski jako publicysta i historyk, szkic popularny”, „Józef Piłsudski i Lwów”, „Józef Piłsudski w poezji”).

 

Znaczki i kalendarze z podobizną Komendanta

 

Istotnym medium, gdzie przywoływano postać Marszałka, były wszelkiego rodzaju druki okolicznościowe. Plakaty, znaczki i kalendarze ścienne stały się ozdobą wielu mieszkań, a jego wizerunek stanowił nawet centralny punkt spotkań opozycjonistów.

 

Tak było w przypadku Jacka Pawłowicza, który wspominał jedno z opozycyjnych spotkań orędowników przywrócenia niepodległościowej Polskiej Partii Socjalistycznej: „Wydarzył się wówczas niezwykle ciekawy epizod. Mniej więcej po godzinie spotkania do pokoju ktoś zapukał. Przez przeszklone drzwi zauważyliśmy, że stoi [...] prof. [Jan] Kielanowski. Po chwili wszedł do pokoju, ubrany w pidżamę, na którą miał założoną bordową »bonżurkę«. Spojrzał na zebranych i z niezwykle ciepłym uśmiechem powiedział: »przepraszam, że wam przeszkadzam, ale przyprowadziłem jeszcze jednego towarzysza – towarzysza »Wiktora«, i postawił na stoliku fotografię Józefa Piłsudskiego w mundurze legionowym. Na fotografii widniał oryginalny autograf Marszałka”.

 

W omawianym okresie wyodrębniły się trzy charakterystyczne kierunki projektowania materiałów filatelistycznych z podobizną „Dziadka”. Pierwszy stanowiły znaczki, koperty, cegiełki lub karty pocztowe poświęcone jedynie marszałkowi (np. na tle mapy z 1939 r.). Drugi kierunek to Brygadier i Legiony – wydawcy, obok Komendanta wspartego na szabli lub siedzącego na Kasztance dodawali orła Strzelców lub „Czwórkę Legionową” z motywem epopei legionowej. Ostatni nurt łączył postać Naczelnika Państwa z rocznicami narodowymi (powstanie styczniowe, rok 1918 i 1920) oraz bohaterami Polski (gen. Kazimierz Sosnkowski, gen. Bór-Komorowski, Walery Sławek). W tej dziedzinie prym wiodła Solidarność Walcząca.

 

Często spotykaną i ważną cechą ruchu podziemnego było odwoływanie się do tradycji wojskowej i politycznej dwudziestolecia międzywojennego. W tym celu wykorzystywano gotowe wzory, dodając okolicznościowe informacje lub znaki graficzne dla bieżących potrzeb rocznicowych. Wydawnictwo Przeszłość, wydając kalendarz książkowy na 1985 r., na podstawie kalendarza z 1936 r. dokonało zmiany szaty graficznej oraz dodało szkice i opowieści biograficzne żołnierzy Legionów. Dodatkowo załączono wkładkę zawierającą życiorys Piłsudskiego i kalendarium legionowe. Organizacja Grupy Oporu „Solidarni” w 1984 r. wykonała kalendarz z okazji powstania Legionów Polskich z podobizną Marszałka.

 

*

 

Przywołałem tu naprawdę niewiele tylko przykładów opozycyjnej pamięci historycznej, gdzie główną rolę odgrywałby Józef Piłsudski. Jednak gdyby zagłębić się w temat, to śmiało można uznać, że postać Marszałka w tamtym okresie stale towarzyszyła działaniom, które doprowadziły do kapitulacji „czerwonej zarazy”.

 

 

Tajna prasa była podstawą masowego oporu, czego uczył już Piłsudski w podziemnej broszurze „Bibuła”
Często spotykaną i ważną cechą ruchu podziemnego było odwoływanie się do tradycji wojskowej i politycznej dwudziestolecia międzywojennego. W tym celu wykorzystywano gotowe wzory, dodając okolicznościowe informacje lub znaki graficzne dla bieżących potrzeb rocznicowych

Powiązane artykuły