FacebookFacebookSzukaj

Partnerzy serwisu

Partnerzy serwisu

fot. Michał Karnowski

Współczesność

Jak świętować niepodległość

Rozmowa z Jarosławem Sellinem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Michał Laszczkowski

Michał Laszczkowski: Przed nami kolejna rocznica odzyskania niepodległości. W ostatnich latach ta rocznica bardziej dzieliła, niż łączyła Polaków. Czy obecnie, w obliczu tak silnej polaryzacji społeczeństwa i tak silnego sporu politycznego w Polsce, widzi pan jakąkolwiek możliwość organizacji ogólnonarodowych obchodów rocznicowych?

 

Jarosław Sellin: Jest to rzeczywiście trudne, ale nie niemożliwe. Będziemy się starali na gruncie ogólnonarodowym i na gruncie lokalnym uruchomić emocje społeczne wokół przeżywania setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Bardzo się cieszę, że naród polski zaufał mojej formacji politycznej akurat w tym momencie, wszystko bowiemwskazuje na to,że to nam przypadnie organizowanie czy inspirowanie różnego rodzaju obchodów w 2018 r. Ale nie tylko w tym roku, chcemy też przy okazji obchodów przypomnieć wiele wydarzeń z lat poprzedzających i następujących po 1918 r. i w związku z tym planujemy Wieloletni Program Rządowy „Niepodległa” rozciągnięty w latach 2017‒2021. Chcielibyśmy objąć takie wydarzenia, jak: powstanie wielkopolskie, zaślubiny Polski z morzem w 1920r., wszystkie trzy powstania śląskie, konstytucję marcową, Bitwę Warszawską, traktat ryski. Przecież niepodległość wykuwała się przez wiele zdarzeń i wiele aktywności w różnych regionach Polski.

 

Z badań przeprowadzonych przez Narodowe Centrum Kultury na potrzebyorganizacji obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości wynika, że często podstawowe skojarzenia związane z rocznicą niepodległości mają charakter lokalny, np. w Wielkopolsce jest celebrowane powstanie wielkopolskie, na Pomorzuzaślubiny Polski z morzem. Ważnym elementem obchodów musi więc być ich wymiar lokalny. Z drugiej strony wokół tego programu chcemy wzbudzić refleksję na temat innych rocznic, które będą wówczas przypadać, czyli pokusić się o refleksję nad polskim losem i jego specyfiką w dłuższym nawet wymiarze niż tylko refleksja nad tym, co wydarzyło się sto lat temu i przez ostatnie sto lat. 

 

Mówię o tym, ponieważ w czasie realizacji programu „Niepodległa” będzie przypadać kilka ważnych rocznic z odleglejszej przeszłości,m.in. 250. rocznica zawiązania konfederacji barskiej (w 2018 r.), 450. rocznica unii lubelskiej(w 2019r.), 700. rocznica zjednoczenia Królestwa Polskiego w 1320 r., czyli ostateczne zakończenie kilkuwiekowego rozbicia dzielnicowego. Zwłaszcza rocznica unii lubelskiej będzie ważna w kontekście refleksji nad strukturami jednoczącymi państwa europejskie.W okresie działania Programu „Niepodległa” będzie więc przypadało wiele rocznic wydarzeń, które warto przypominać. Głównym jednak celem wszystkich prób obchodzenia tych rocznic – czy na gruncie lokalnym, czy na ogólnopolskim – będzie próba odbudowy wspólnoty wokół wspólnego przeżywania tych samych emocji.

 

Czy wydarzenia sprzed niemalże 100 lat, a tym bardziej te jeszcze odleglejsze, w jakikolwiek sposób angażują Polaków emocjonalnie? Wydaje się, że obecnie, gdy nie ma już żyjących uczestników ani świadków tych wydarzeń, odzyskanie niepodległości w 1918 r. jest czymś ważnym, znanym, ale nie budzi emocji.

 

Myślę że tak. Angażują. Z naszych badań jasno wynika, że Polacy są narodem historycznym, interesują się historią. Świadczą o tym choćby sukcesy dodatków historycznych. W zasadzie każdy tygodnik opiniotwórczy uznaje za konieczne, aby stworzyć własny miesięcznik historyczny. Wśród Polaków jest popyt na refleksję historyczną. Rzeczywiście też jest tak, że Polacy interesują się głównie ostatnim stuleciem, właściwie XXw., a kiedy pytać, o czym rozmawiają w domach, jeśli chodzi o historię, to najczęściej rozmawiają o II wojnie światowej, bo to było zdarzenie, które dramatycznie dotknęło w zasadzie każdą polską rodzinę i jest o czym opowiadać.

 

To właśnie potwierdza się w naszych badaniach. Ale obchody setnej rocznicy niepodległości będą przypominać także to, że wspaniałe pokolenie stworzyło niepodległe państwo, że to państwo przetrwało 20 lat, że miało swoje sukcesy, że wyróżniało się na tle innych państw, że pierwsze stanęło w oporze przeciwko dwóm najbardziej obrzydliwym totalitaryzmom, które ludzkość wytworzyła, że przez opór Polaków cała reszta świata musiała do tej konfrontacji przystąpić, że właściwie zmusiliśmy ich do tego, żeby z bronią w ręku walczyli z tymi okropnymitotalitaryzmami, że mamy bardzo chlubną kartę w trakcie II wojny światowej i że potem byliśmy pierwsi, którzy zaczęli rozmontowywać imperium zła, czyli imperium sowieckie. To wszystko będziemy przypominać, bo wydaje się nam, żecałą opowieść o historii Polski można budować na trzech wartościach, które konstytuują polski los, tj. wolność – polskie rozumienie wolności; poszanowanie godności człowieka i jego praw – swoisty polski indywidualizm; oraz solidarność – polski republikanizm, który przez wieki się przewija, a który w ostatnich dziesięcioleciach przybrał kształt np. ruchu „Solidarności”.O tym wszystkim będzie warto przypominać, nie tylko o rocznicy konkretnych wydarzeń, lecz także o wartościach, które do nich doprowadziły.

 

 Jak zatem będą wyglądały ogólnopolskie obchody stulecia niepodległości?

 

J.S. Zarys Wieloletniego Programu Rządowego „Niepodległa” przedstawimy jeszcze w tym roku, natomiast jego realizacja przebiegała będzie w latach 2017‒2021 i myślę, że tutaj będziemy nie tylko inspirować, lecz także absorbować pomysły, które będą przychodzić i już przychodzą do nas oddolnie: od grup społecznych, organizacji pozarządowych, od instytucji kultury lub od innych resortów. Istnieje już zespół międzyresortowy, który nad tym programem pracuje.Myślę, że ważny będzie także komponent międzynarodowy, że warto spróbować pewne działania rocznicowe zbudować wspólnie z państwami, które pojawiły się właśnie w tym okresie na mapie Europy i dla których ten czas był odbudową państwa, albo zbudowaniem zupełnie nowego państwa, które nigdy nie istniało. W całej Europie Środkowej i Środkowo-Wschodniej mieliśmy z takimi zjawiskami do czynienia. Będziemy mieli ofertę dla naszych partnerów zagranicznych, co się też świetnie wpisuje w politykę, którą mój rząd próbuje realizować, w politykę ściślejszego integrowania naszego regionu Europy, Europy Środkowo-Wschodniej. Myślę, że przypominanie wspólnego losu historycznego naszej części Europy też może pomóc procesowi, który ma zmierzać do tego, żeby Europa Środkowo-Wschodnia, zwłaszcza ta jej część, która jest w strukturach NATO i Unii Europejskiej,była coraz bardziej podmiotowa politycznie.

 

Odbudowa wspólnoty obywatelskiej to ambitne zadanie, ale co konkretnego zostanie po obchodach 100-lecia odzyskania niepodległości?

 

Pewne działania, które dla refleksji nad polską historią są bardzo ważne, wcześniej przystopowane, hamowane,już odblokowaliśmy. Mówię tu o konkretnych instytucjach, które postaramy się dokończyć do czasu zakończenia Programu„Niepodległa”, jeszcze w ramach obchodów. Mówię tu o Muzeum Historii Polski, Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, Muzeum Jana Pawła II i Kardynała Wyszyńskiego w Wilanowie. To paradoksalne, że kiedy się pyta o najważniejsze postaci w polskiej historii,Polacy wymieniają jednym tchem Józefa Piłsudskiego i Jana Pawła II, tymczasem obaj nie mają jeszcze swoich muzeów. To się zmieni.

 

Ale w kontekście pytania o instytucje, jakie pozostaną po obchodach, warto wspomnieć także mniejsze, choć ważne inicjatywy, jak Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Muzeum Westerplatte w Gdańsku – Oddział Muzeum II Wojny Światowej, Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku czy też kiełkujące Muzeum Dawnych Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej w Lublinie. To wszystko albo przyspieszyliśmy, albo uruchomiamy, aby ta struktura, która pracuje nad polską pamięcią, miała stabilność, była zinstytucjonalizowana i systematycznie pracowała nad poszczególnymi elementami polskiej świadomości historycznej. Widzimy bowiempo Instytucie Pamięci Narodowej, Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Historii Żydów Polskich,jakie wspaniałe efekty przynosi systematyczna praca instytucjonalna nad poszczególnymi segmentami polskiej pamięci.

 

 

 

 

 

 

 

Z naszych badań jasno wynika, że Polacy są narodem historycznym, interesują się historią. Świadczą o tym choćby sukcesy dodatków historycznych
Pewne działania, które dla refleksji nad polską historią są bardzo ważne, wcześniej przystopowane, hamowane, już odblokowaliśmy

Powiązane artykuły