FacebookFacebookSzukaj

Partnerzy serwisu

Partnerzy serwisu

Dzieje polskiej przedsiębiorczości

fot. Michał Karnowski

Partnerzy serwisu

Duch polski

Firma „Leon Idzikowski” z Kijowa w latach 1859-1920 była najsłynniejszą i największą księgarnią Cesarstwa Rosji. Dorobek został zniszczony w trakcie bolszewickiej rewolucji, odżył jeszcze w II RP, by przepaść bezpowrotnie w Warszawie spalonej przez Niemców w 1944 r.

Małgorzata Dygas

W końcu XIX w. i na początku XX stulecia Kijów – metropolia południowej części Cesarstwa Rosji – pozostawał miastem, w którym trwał mocno polski duch, obecny na historycznych ziemiach Rzeczypospolitej. Prowadzone przez Polaków firmy, placówki kulturalne, banki, hotele, zakłady rzemieślnicze mieściły się na całej długości centralnej ulicy Kreszczatik, a także sąsiednich ulicach: Funduklejewskiej, Luterańskiej, Puszkińskiej, Prorieznoj. Przed I wojną światową 10 proc. ludności półmilionowego miasta stanowili Polacy, a podczas I wojny światowej liczba ta wzrosła do 100 tys. osób.

 

Polacy tworzyli też elitę społeczną i intelektualną miasta. Wielu polskich inżynierów, techników, badaczy pracowało wtedy w przemyśle na terenach Ukrainy. Kijów stał się polskim ogniskiem kultury, gdzie ściągali miłośnicy książek, obrazów, kolekcjonerzy i zbieracze starożytności, rycin i manuskryptów.

 

To był rynek, który pozwolił rozkwitnąć jednej z największych księgarń i oficyn wydawniczych Kijowa XIX w. – firmie „Leon Idzikowski”. Założyciel Leon Idzikowski (1827-1865) urodził się w Krakowie (jego rodzicami byli Wincenty Idzikowski i Katarzyna Pełczyńska), ale większość życia spędził w Kijowie i tam uczył się księgarstwa w księgarni J. Czecha, a prowadzenia biznesu wydawniczego w księgarni Krystiana Teofila Glueckberga.

 

Trzydziestojednoletni Idzikowski 28 grudnia 1858 r. poszedł na swoje: przy głównej alei Kijowa – Kreszczatiku, pod numerem 29, założył księgarnię naukową. Idzikowski okazał się bardzo dynamicznym właścicielem i menedżerem. Księgarnia „Leon Idzikowski” prowadziła na dużą skalę działalność księgarską oraz sprzedaż i prenumeratę czasopism; można było tu kupić i zaprenumerować prasę z całej niemal Europy. Adres na Kreszczatiku szybko stał się znaczącym miejscem w życiu kulturalnym nie tylko Kijowa. To tu organizowano spotkania literatów, później także koncerty, występy śpiewaków.

 

W księgarni nie tylko sprzedawano książki, ale była ona także oficyną wydawniczą. Określając to współczesnymi kategoriami: najważniejszym nurtem marketingowym księgarni był wątek polski. Księgarz, wydawca rodem z Krakowa, wydał około 100 pozycji oryginalnych dzieł polskich, pierwszą pozycją wydawniczą jego firmy były „Wspomnienia 1819-1823” F. Kowalskiego, wydane w 1859 r. Leon Idzikowski wydał własnym sumptem dzieła polskich pisarzy, m.in.: L. Góreckiego, B. Grabowskiego, Z. Kaczkowskiego, J.I. Kraszewskiego, T. Lenartowicza, A. Pługa, L. Sowińskiego, H. Steckiego, W. Syrokomli.

 

Dzieło spadkobierców

 

Leon Idzikowski zmarł nagle 18 maja 1865 r. w wieku 38 lat. Po jego śmierci firmę poprowadziła jego żona – Hersylia z Buharewiczów (1832-1917), która uczyła się księgarstwa u boku męża. Od 1881 r. pomagał w prowadzeniu firmy syn Hersylii i Leona – Władysław (1864-1944), który w 1897 r. przejął w pieczę rodzinny interes.

 

Impet nadany przez założyciela, talent i solidność spadkobierców spowodowały, że firma „Leon Idzikowski” stała się największą oficyną wydawniczą na Rusi, utrzymując kontakty z innymi księgarniami polskimi oraz księgarniami z Francji, Niemiec, Austrii, Włoch i Ameryki. Książki do księgarni sprowadzano m.in.: z Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa, Lwowa, Wilna, ale też Petersburga, Moskwy i Odessy. Pod koniec XIX w. w firmie Idzikowskiego było zatrudnionych 150 osób.

 

Hersylia założyła przy księgarni bibliotekę z czytelnią oraz utworzyła obszerny dział nut, który pod koniec XIX w. stanowił największy zbiór wydawnictw nutowych w Rosji, a firma była głównym dostawcą nut dla konserwatorium w Kijowie i dla Instytutu Muzycznego w Warszawie.

 

W 1897 r. przy wydawnictwie założono biuro koncertowe, które prowadziła Maria Jaszczewska (starsza córka Leona Idzikowskiego, śpiewaczka). Biuro prowadziło urozmaiconą działalność koncertową, zapraszając na występy gościnne wybitnych muzyków: I. Paderewskiego, S. Rachmaninowa, A. Rubinsteina, F. Szalapina, K. Szymanowskiego, P. Czajkowskiego, Wł. Żeleńskiego, E. Młynarskiego i wielu innych.

 

Firma „Leon Idzikowski” dostarczała materiały dla szkół muzycznych oraz wydała „Kompletny katalog śpiewów polskich według tytułów, początkowych słów i prześpiewek” (Kijów 1908) wielu kompozytorów polskich, m.in.: Chopina, Ogińskiego, Szymanowskiej, Paderewskiego, Zaremby, Zawadzkiego, Ziętarskiego, Żeleńskiego, Karłowicza, Różyckiego, Wieniawskiego oraz obcych – głównie ukraińskich, rosyjskich i niemieckich, wiele katalogów muzycznych oraz 7506 pozycji nutowych.

 

Polak potrafi

 

W ramach represji po powstaniu styczniowym od 1863 r. aż do 1906 r. władze carskie nie pozwalały firmie „Leon Idzikowski” drukować polskich książek. Ale przedsiębiorczym wydawcom udawało się obejść te zakazy; książki w języku polskim były drukowane w rosyjskiej drukarni J. Czokołowa w Kijowie, w Rostowie, Warszawie, a nawet w Lipsku (Niemcy). Dopiero większe swobody przyznane Polakom po rewolucji 1905 r. umożliwiły ponowne legalne i oficjalne wydawanie polskich książek. Dlatego najwięcej polskich tytułów firma „Leon Idzikowski” wydała w latach 1914-16 (podręczniki szkolne, śpiewniki, beletrystyka, prace naukowe).

 

Władysław Idzikowski, który przejął firmę od matki w wieku 33 lat, rozbudował czytelnię wraz z wypożyczalnią (173 tys. tomów, w tym 48 tys. po polsku), tworząc największą tego typu placówkę w Kijowie. Władysław założył hurtownię księgarską w Kijowie – „Komis-Hurt”, która zaopatrywała księgarnie na terenie Królestwa Polskiego i Rosji, a w 1899 r. wielki zakład introligatorski w Kijowie pod nazwą „Warszawska introligatornia”, którym kierowała jego siostra Helena Dobrowolska. Otworzył również internat dla adeptów księgarstwa. Rozpoczął też intensywną ekspansję. Własne księgarnie i magazyny mieli Idzikowscy w Wilnie, Władywostoku, Woroneżu, Jekaterynosławiu (dziś Dniepropietrowsk), Krakowie, Lwowie, Moskwie, Odessie, Rostowie nad Donem, Petersburgu i Charkowie. W 1911 r. utworzono filię w Warszawie przy Marszałkowskiej 119.

 

Idzikowscy w Warszawie

 

Gdy Hersylia Idzikowska umierała 15 sierpnia 1917 r., rodzinny interes kwitł i nikomu nie przychodziło do głowy, że pożoga jest tuż za progiem. Carska Rosja znajdowała się w konwulsjach, wywołanych hekatombą strat na froncie wojny z kajzerowskimi Niemcami i cesarstwem Austro-Węgier. Po wybuchu rewolucji w listopadzie 1917 r. chaos ogarnął cały kraj. Oddziały bolszewików po wkroczeniu do Kijowa w 1918 r. ograbiły i częściowo spaliły siedzibę księgarni. To, co pozostało, bolszewicy znacjonalizowali w 1919 r. Zachowane zbiory zostały rozproszone. Polskie książki trafiły do Centralnej Polskiej Biblioteki w Kijowie, działającej w latach 1920-1930, a dział nut został przemianowany na: Kijowski Dział Nut przy Państwowym Wydawnictwie Ukrainy.

 

Jednak firma nie zginęła. W 1920 r. Władysław Idzikowski, po opuszczeniu Kijowa z synami Wacławem i Mieczysławem, reaktywował firmę w Warszawie. Wkrótce przy Marszałkowskiej 119 działała księgarnia, czytelnia, skład nut i płyt gramofonowych, a potem rozwijająca się znów firma przeniosła siedzibę na Aleje Jerozolimskie 18.

 

Władysław Idzikowski zmarł 10 czerwca 1944 r. 1 sierpnia wybuchło Powstanie Warszawskie, w trakcie którego Niemcy spalili wszystkie pomieszczenia firmy z całym majątkiem, gromadzonym przez pokolenia, który udało się uratować przed bolszewikami.

 

W latach 1945-1950, w miejscu, gdzie była ostatnia siedziba potężnej niegdyś firmy „Leon Idzikowski”, funkcjonował prywatny antykwariat, który z czasem zlikwidowano.         

 

Źródła: Histografy.pl/powojenna księgarnia Idzikowski; Wiktoria Radik, „Leon Idzikowski – księgarz i wydawca”, Kurier Galicyjski, 2012 r.; www.pisarze.pl